TYPOWRO - portal o Wroclawiu

TYPOWRO o inspirowaniu Wrocławiem

TYPOWRO, czyli o tym, co się dzieje, gdy kilka osób chce poświęcić swój wolny czas na to, żeby dzielić się z innymi i pokazywać kreatywną stronę miasta. Inspirować Wrocławiem. 

Fu-Ku: Wasza inicjatywa ma zapełnić lukę w portalach o Wrocławiu. Opowiedzcie więcej o tym, jak to się stało, że powstało TYPOWRO.

Marta Olejnik, TYPOWRO: Spotkaliśmy się w listopadzie zeszłego roku, chcąc zrobić coś fajnego. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że będzie to TYPOWRO.

Wszyscy mocno utożsamiamy się z miastem, choć część z nas przyjechało tutaj dopiero na studia. Na spotkaniu wyklarowaliśmy pomysł, by pokazać, że nie trzeba nigdzie wyjeżdżać, aby robić fajne rzeczy, działać lokalnie i przy tym się rozwijać. Długo zastanawialiśmy się nad formatem projektu. Na jednym ze spotkań wpadliśmy na pomysł portalu internetowego, a podczas burzy mózgów pojawiły się kategorie i idea pokazania miasta przez pryzmat ludzi i miejsc.

Następnie wymyśliliśmy nazwę TYPOWRO. Ma ona dwa znaczenia: Ty po Wro(cławiu), ale również typowo, czyli typowe dla Wrocławia miejsca i (nie)typowi ludzie.

TYPOWRO - ty po wro

fot. Dorota Kraczek

Skupiacie się na miejscach i ludziach, czyli tym, za co Wrocław kochają mieszkańcy i turyści. Co pokazujecie na TYPOWRO?

Miasto tworzą ludzie, chcemy więc rozmowami zainspirować ich do realizowania swoich pasji i traktowania ich jako sposobu na życie. Przedstawimy osoby, które pasje zamieniły w pracę i są dzisiaj szczęśliwe, mieszając we Wrocławiu, świadomie wybierając go, jako miejsce do życia.

W TYPOWRO pokazujemy też miejsca, ponieważ ludzie często pytają mnie o polecenie fajnego lokalu – a najlepiej kilku, aby mogli wybrać taki, który na pewno przypadnie im do gustu. Tworząc przeglądy miejsc, zastanawiamy się, czego aktualnie ludzie szukają we Wrocławiu, o co pytają nas znajomi i odpowiadamy na ich potrzeby.

Jak w kilku słowach opisalibyście Wrocław?

Miasto możliwości, w którym każdy znajdzie przestrzeń do działania. Bardzo zróżnicowane i – gdy przypatrzymy się bliżej – nietypowe.

Wrocław to miasto, w którym mieszają się kultury i różne regiony Polski i świata. Wynika to po części z historii, a po części z tego, że jest to miasto otwarte i bardzo studenckie. Kim jest Wrocławiak według Was?

Jest to osoba poszukująca własnego sposobu na życie, pełna zainteresowań i pasji – ze względu na ogrom możliwości jakie daje Wrocław. Myślę, że często charakteryzuje się otwartym umysłem – na ludzi oraz nowości, nie boi się pokazać swojego stylu czy indywidualnego podejścia do życia. Na pewno to ktoś zdeterminowany, kto z pewnością dąży do osiągnięcia swoich celów.

Ludzie TYPOWRO

Chcecie pokazywać aktywne i inspirujące postacie działające lokalnie. Jakie osoby zapraszacie do wywiadów w TYPOWRO?

Chcemy pokazać osoby, które pasję połączyły ze swoją pracą i cały czas się realizują. Zależy nam również, aby mieli doświadczenie w swojej branży. Zależy nam, aby były to osoby, które staną się autorytetem, czy inspiracją dla ludzi, którzy chcą podążać podobną drogą lub posiadają takie same pasje, choć może nie do końca potrafią je rozwinąć, przekuć w sposób na życie. Pewnie duża część z nich nie wie, że jest to możliwe.

TYPOWRO - ty po wro TYPOWRO - ty po wro

fot. Jan Brzezinski / Marcin Zielinski

A jak już przy ludziach jesteśmy – Wasz zespół liczy kilka osób. Jak się poznaliście?

Jest nas dziewiątka. Do tego dziewięciu fotografów, którzy współpracują z nami podczas wywiadów. Można powiedzieć, że był to przypadek. Wpadłam na pomysł projektu społecznego i szukałam osób, które chciałyby robić coś więcej niż tylko studia. Razem działaliśmy wcześniej w kołach naukowych czy organizacjach. Spotkaliśmy się kiedyś w przestrzeni Rebel Campusu (który teraz jest miejscem naszych regularnych spotkań projektowych), a następnie zaangażowało się kilku naszych znajomych i tak oto jesteśmy.

Jak udaje się Wam łączyć pracę nad portalem z innymi zajęciami?

Praca nad projektem jest naszym sposobem na spędzanie czasu wolnego. Od samego początku wiedzieliśmy, że może być to trudne – każdy z nas studiuje albo pracuje -ale na pewno będzie dawać sporo satysfakcji. Spotykamy się raz w tygodniu, aby monitorować co dzieje się na naszej stronie i ustalać dalsze cele projektu. Zależało mi, aby zespół był na tyle liczny, abyśmy mogli publikować regularnie, a zarazem godzić projekt ze swoimi stałymi obowiązkami.

To również kwestia podejścia. Wolimy wolny czas spędzić na spotkaniu zespołu czy na rozmowie z (przyszłym) bohaterem naszego projektu niż obejrzeć kilka odcinków nowego serialu na netflixie.

TYPOWRO - ty po wro

fot. Gabriela Marciniak

Z jakimi pozytywami, a z jakimi trudnościami zmagacie się tworząc projekt TYPOWRO?

Energia i inspiracja od ludzi, którzy się realizują jest czymś cudownym, co mocno nakręca nas do działania. Po każdej rozmowie wymieniamy się doświadczeniami i rozmawiamy o osobach, z którymi przeprowadzaliśmy wywiady.

Pozytywny odbiór projektu i takie same komentarze znajomych oraz nieznajomych, którzy klepią po ramieniu za pomysł i realizacje. Wiemy, że robimy to dla innych, więc taki feedback jest najlepszą nagrodą za pracę.

Jeżeli chodzi o trudności – one pojawiają się w każdym projekcie. W naszym wypadku dotyczą raczej kwestii czysto technicznych. Czasem ciężko pogodzić terminy – nasze, rozmówcy i fotografa. Zdarza się, że ktoś nie przyjdzie na umówimy wywiad lub tygodniami nie odpowiada na maile czy telefony, ale nie poddajemy się.

TYPOWRO - ty po wro

fot. Maciek Olejnik

Co Was najmocniej zaskoczyło / zainspirowało / zmotywowało we Wrocławiu?

Zaskoczyła nas ilość ciekawych osób – sądziliśmy, że projekt będzie czasowy, ale już dzisiaj wiemy, że tak się nie stanie. Codziennie poznajemy kolejne interesujące osoby, które chcielibyśmy przedstawić Wrocławianom i nie tylko.

Inspiruje i motywuje nas energia Wrocławia, szybki rozwój tego miasta i przedsiębiorców działających tutaj. Ciężko stać w miejscu, kiedy wszystko idzie do przodu.

rozmawiała Kasia Kwiecień
zdjęcie tytułowe: Linda Parys

FB TYPOWRO >>

http://typowro.pl/